Strona startowa Teksty Kulisy Systemu. Kulisy Unii - jak urzędnicy pogardzają Polską i Polakami
 
Strona startowa Teksty Kulisy Systemu. Kulisy Unii - jak urzędnicy pogardzają Polską i Polakami
06 | 09 | 2010
Menu Główne
Zasoby
Główne tematy
Adv. Mp3 Player

+ Pop-Up Player
Odwiedziny live
site statistics







Mądre sentencje dla wolnych obywateli

Naród nasz ma w sobie dużo uczuciowych popędów i odruchów. Niekiedy za nimi idzie. Powstają z nich dzieła sztuki, wielkie i wzniosłe porywy, potężne zwycięstwa. Są one kwiatami naszych dziejów i kultury narodowej, ale aby te kwiaty mogły wyrosnąć, ziemia musi być owładnięta, opanowana i wypracowana. Musimy czuwać nad nią i trzymać ją „obiema dłońmi” w swej spokojnej, trzeźwej myśli, woli i sercu.[...] I naszym narodowym być albo nie być jest nakaz władania sobą, spokój, równowaga, trzeźwość, umiejętność rządzenia wszystkimi swymi porywami, odruchami, namiętnościami, skłonnościami i uczuciami. W obliczu szczytów, które dziurawią niebo i wyciągają swe ramiona w bezkresy, można niekiedy ulec nieładowi uczuć. Tymczasem kto chce wejść na szczyt musi zaczynać od dołu, a potem iść krok za krokiem, nie przyspieszając go. Zły to taternik czy alpinista, który zaczyna wspinaczkę w góry od zrywu i wielkiego wysiłku. Dobry – idzie krok za krokiem, powoli, spokojnie. Możemy się tutaj uczyć jak kierować sobą, rodziną swoją, narodem i państwem. To musi być cierpliwy, spokojny krok za krokiem. Wypadnie niejednego się wyrzec, niejednego sobie odmówić, niejedno w sobie opanować. Trzeba będzie zdobyć się na cierpliwość i umiejętność koordynowania wszystkich swoich porywów. Za tę cenę przeprowadza się spokojnie łódź wśród burzy, aby uratować wszystko, co w niej jest. Wymaga to wiele cierpliwości, spokoju i umiejętności władania sobą. Każdy, kto chce władać państwem, narodem, Kościołem czy rodziną musi naprzód nauczyć się władać sobą.

Kardynał Stefan Wyszyński, 1957 r.

Kulisy Unii - jak urzędnicy pogardzają Polską i Polakami PDF Drukuj Email
Ocena użytkowników: / 66
SłabyŚwietny 
Wpisany przez Administrator   
Niedziela, 17 Maj 2009 11:14
AddThis Social Bookmark Button
07.05.2009,  Niezależna Gazeta Polska
Kulisy Unii - jak urzędnicy pogardzają Polską i Polakami
To było jak na prawdziwym sensacyjnym filmie. I choć rzecz dotyczy polityki, nie był to żaden „political fiction”. To raczej paradokumentalny polityczny thriller. Jest w nim wszystko co potrzeba do „kina akcji”, ale na koniec nie ma napisów z nazwiskami aktorów, scenografów, kamerzystów i kierowników planu zdjęciowego. Ta rzecz zdarzyła się naprawdę.

W roli głównej wystąpiła tu pewna mała kaseta do reporterskiego dyktafonu, znaleziona w koszu na śmieci w rezydencji ambasadora jednego z krajów członkowskich NATO i UE. Ale zanim na niej coś nagrano i zanim odsłuchali ją nie ci ludzie co powinni była jeszcze prehistoria tej opowieści.

W autokarze na trasie Siemiatycze - Bruksela, kilka lat temu, znalazło się kilku młodych ludzi z głową na karku: powiedzmy Marek i powiedzmy Krzysztof. Mieli smykałkę do interesów i zaplecze w stolicy Belgii w osobach kuzynów i przyjaciół, którzy funkcjonowali tam już od lat, co w przypadku ludzi z Podlasia nie dziwi. W Brukseli szybko założyli firmę sprzątającą biurowce. Firma zatrudniała Polaków - była więc tania i konkurencyjna, a ponadto miała wyłącznie białych pracowników, więc cieszyła się względami na rynku wśród właścicieli biurowców i rezydencji, oficjalnie deklarujących brak jakichkolwiek rasistowskich uprzedzeń. Gdy pojawiły się oznaki kryzysu, polska firma tylko na tym skorzystała: cięto koszty wynajmu i sprzątania, a nasi byli bardzo elastyczni. Weszli więc jeszcze bardziej w obszar rezydencji dyplomatycznych. Do ambasad ich nie wpuszczano - względy bezpieczeństwa! - ale sprzątali już szereg ambasadorskich willi, zaś personel firmy czasem ze sprzątania przynosił niepotrzebne właścicielom gadżety. Wśród nich bywały CD z muzyką, ale też znalazła się owa kaseta. Dziewczyna, która wyjęła ją z kosza gabinetu pana ambasadora w owej rezydencji nie była szpiegiem, ale zwykłą gadżeciarą. Jednak już po kilkudziesięciu sekundach odsłuchiwania kasety, zrezygnowała. Zapis był bowiem po angielsku, a ona ledwie mówiła po francusku. Kaseta powędrowałaby pewnie - już definitywnie - do kolejnego kosza na śmieci, gdyby nie kompletny przypadek. Ów przypadek nazywał się powiedzmy Jurek, i był studentem z Warszawy (choć pochodził z Radomia). W ramach „dziekanki” przyjechał do Holandii i Belgii trochę pozwiedzać, trochę dorobić. On znał angielski, ale także interesowała go polityka. Przynajmniej na tyle, aby zrozumieć jak ważne jest to, co znalazło się w jego ręku tylko dlatego, że poszedł na imieniny do koleżanki mieszkającej w dzielnicy Ixelles. Owa koleżanka, bezskuteczny przedmiot westchnień, powiedzmy Jurka, była siostrą owej Magdy, sprzątaczki-gadżeciary.

Powiedzmy Jurek odsłuchał kasetę, dostał wypieków na twarzy i postanowił nią zainteresować kogoś, kto może zrobić z niej użytek. Jak postanowił, tak zrobił.

I tak czytelnicy NGP mogą dziś przeczytać tłumaczenie stenogramu rozmowy podczas lunchu w rezydencji ambasadora jednego z państw krajów członkowskich NATO i UE. Na taśmie nie wszystko jest czytelne - mikrofon nie zarejestrował jednakowo głosów dyplomatów z różnych części stołu. Stąd przerwy w stenogramie.

Oto zapis rozmowy:

Głos I: … bo, Panowie, powiedzmy sobie otwarcie, że czasem trzeba się spotkać w swoim, to jest w naszym, starym gronie. My się oczywiście spotykamy w ramach „27” (liczba państw - członków UE - przyp. RCz), ale trudno tam do końca mówić szczerze. Ci nowi, zwłaszcza Polacy, zamiast się, Panowie, cieszyć, że są z nami w salonie i jedzą nożem i widelcem przy głównym stole, cały czas czegoś chcą…

Głos II: No, to już się zmieniło. Może chcieli, może już nawet widzieli siebie jako tych rozgrywających, takich jak my, ale też przysiedli, kucnęli.

Głos III (ze śmiechem): No tak, nowy rząd zrozumiał, jak się zachowywać, żeby dostać trochę pochwał od zagranicznych dziennikarzy.

Głos I: … i żeby potem można to było przedrukować w kraju. Ale jednak do końca, nawet teraz przewidywalni nie są. Ich ambasador na co dzień jest miły i rozumie proporcje sił i wie jak jest urządzona Europa, ale po każdej wizycie tego prezydenta-bliźniaka dostaje, przepraszam, małpiego rozumu i ma znowu jakieś roszczenia i pytania jak 2–3 lata wstecz…

Głos IV: Słuchajcie, świetna ta ryba. Co to jest? Sola? Z tymi młodymi szparagami jest doskonała!

Głos V: No tak, Alan (Alan Thomas - ambasador Austrii przy UE - dop. RCz.), biedaku - wy nie macie w tej waszej Austrii morza. Wy dobrą rybę możecie tylko importować…

Głos II (chyba - dop. RCz.): A propos ryb. Ostatnio u naszego przyjaciela ambasadora Rosji, Władimira (Władimir Czyżow - ambasador Federacji Rosyjskiej - dop. RCz.), jadłem świetną rybkę, coś jak jesiotr… Bie…

Głos I: Bieluga (chodzi o bieługę - dop. RCz.) Ale wracając to przecież nie zwalajmy wszystkiego na Polaków. Nie możemy swobodnie porozmawiać o naprawie relacji z Rosją, zwłaszcza w kontekście naszych inwestycji w tym wielkim kraju i eksportu.

Głos VI: Z eksportem gorzej, bo kryzys. Rosja, Ekscelencjo, w ciągu roku 10 razy zmniejszyła obroty handlowe z zagranicą. Przerażające. Jak to w nas uderza…

Głos I: Racja, ale tym bardziej nie można Rosji dociskać kolanem do ściany. A jak tylko mówimy coś o realnym appeacement (znane pojęcie w dyplomacji wprowadzone przez brytyjskiego premiera Chamberlaina, gdy zawierał krótkowzroczne i krótkotrwałe porozumienie z Niemcami Hitlera w Monachium w 1938 r. - dop. RCz), to już nie tylko Polacy gardłują, ale też Bałtowie.

Głos VII: Małe to to, ta cała Estonia czy Litwa, a wypowiadają się jakby mieli jutro wypowiedzieć wojnę Kremlowi.

Ogólny śmiech.

Głos VIII: (nieczytelny zapis - dop. RCz) … i to zresztą z nowym prezydentem Obamą było ustalane…

Głos II: Ale ta „nowa” Unia nie nadąża. Oni nie wiedzą, że teraz jest silny, stabilny trójkąt: my, Unia, Moskwa i Waszyngton.

Głos I: No, nie wszyscy. Węgrzy rozumieją, Słowacy zrozumieli, polski premier też już grzeczny.

Głos III: Zdaniem nowego rządu nic nie może przeszkadzać w strategicznym ułożeniu sobie naszych relacji z Rosją. Na to naciska nasz przemysł, nasz biznes, to jest nasza przyszłość.

Głos I: No i to, Panowie, musimy przeprowadzić. Tu trzeba użyć wszelkich możliwych środków rozsądnych. Na przykład niedługo rozpocznie się dyskusja w Unii o podziale środków budżetowych na kolejną 7-letnią perspektywę finansową, począwszy od 2013. No i tu, mówiąc wprost, jest kij i jest marchewka. Nasi nowi partnerzy ze wschodniej Europy….

Głos III: Tylko nie mów do nich, że są ze wschodniej Europy (ogólny śmiech). Oni mówią, że są z Europy Środkowowschodniej.

Głos I: Tak, tak. Niech im będzie. Oni muszą zrozumieć, że my, stara, bogata Unia, kraje założycielskie, nie jesteśmy dojna krowa. Dajemy, ale wymagamy. Będzie większy zastrzyk finansowy, ale jak to mówił prezydent Jacques Chirac - zdrowie, Panie ambasadorze Francji, „santé!” - niech teraz skorzystają z okazji, żeby w sprawach Rosji siedzieć cicho.

Głos IV: No i też, Panowie, musimy wpływać na nich przez sytuację wewnętrzną u nich. Trzeba pomóc Tuskowi, no i temu nowemu premierowi na Węgrzech, premiera Fico ze Słowacji trzeba wreszcie przyjąć do Międzynarodówki Socjalistycznej, a nie głupio bojkotować…

Głos I: No tak, to jasne. Trzeba osłabiać bliźniaków w Polsce, ale z tym Klausem to jest problem. Z jednej strony…

Głos IX: Słuchaj Pierre (Pierre Sellal - ambasador Francji przy UE - dop. RCz.) możesz, kochany, podać trochę sosu? Wyśmienity sos… Wy to robicie czy sprowadzacie?

Głos I:…. Z jednej strony bowiem Klaus lubi Rosję, jest realistą, ma dobre relacje z Rosją, a z drugiej strony nie rozumie nas, nie rozumie Unii Europejskiej i przeszkadza, przeszkadza… Ale à propos Rosji, właśnie ich ambasador przesłał mi ich znakomity koniak. To, Panowie, przy cygarku, zapraszam.

Głos III: Musimy też grać to tak, aby jednak, Drodzy Koledzy, dbać o elementarne pozory. Ja tylko Panom przypomnę jak powstało największe mocarstwo świata - czyli USA. Otóż wzięło się to od wywalania transportu herbaty do oceanu w porcie w Bostonie, ponieważ brytyjskie kolonie, a dzisiaj Stany Zjednoczone - były niezadowolone brakiem partycypacji w zyskach i decyzjach politycznych ich dotyczących. Nie powtarzajmy więc błędów Brytyjczyków sprzed tych dwustu ponad lat.

Głos V: A tak konkretnie? Bo to przecież banały, Pan, wybaczy Ekscelencjo…

Głos III: Musimy dać im poczucie udziału w decyzjach i gronach kierowniczych. Każdy ma takie świecidełka na jakie zasługuje. Skoro były słoweński premier (Alojz Peterle - dop. RCz.) był w prezydium konwentu, który przygotował Konstytucję Europejską - co było i tak bez znaczenia - a teraz Łotysz jest wiceprzewodniczącym Komisji Europejskiej….

Głos I: Chyba Estończyk…

Głos II: Tak, tak Estończyk (Siim Kallas - dop. RCz.)

Głos III: No właśnie. Pamiętałem, że któryś z tych bałtyckich krajów. Teraz znowu dajmy coś bez realnego zastrzeżenia politycznego, ale nawet i spektakularnego.

Głos i: Na przykład szefa PE…

Głos III: No właśnie o tym chciałem powiedzieć. To zabawka. Dekoracja. Mój kraj to poprze. To nie jest żaden wpływowy instrument, ale to zadowoli ich ambicje…

Głos I: Na przykład Polaków.

Głos III: Choćby i Polaków.

Głos II: (zapis nieczytelny - dop. RCz.) … No i potem zrobimy oficjalne spotkanie z Polakami i tą całą resztą, żeby ich poinformować o ustaleniach. Zgoda?

Głos I: (zapis nieczytelny, dźwięk odsuwanych krzeseł - dop. RCz.)… No to przejdźmy, Panowie, do salonu, zapraszam na kawę, zapraszam na rosyjski koniak, na szkocką whisky, na grecką Metaxę. Niech żyje zjednoczona Europa! (śmiech, zapis się urywa).

Ile takich kaset nie zostało nigdy odnalezionych? Ale jedna wystarczy, aby dostrzec choćby zarysy kulis międzynarodowej gry sił i interesów.

http://rprl.blogspot.com/


www.obnie.info



Komentarze
Dodaj nowy Szukaj
Kuba  - akurat!!!   |213.17.159.xxx |2009-05-22 18:06:52
Pierdolenie na scenie!!
am I pretty?  - Nothing special   |95.49.100.xxx |2009-05-22 18:10:33
Podsumowanie art genialne... Obudziłeś sie koleś ze snu?, przybyłeś z odległej planety???????? co to za potęga ta
polska??? byle szajs bez przemysłu, ktorego gospodarka reaguje na kichnięcie zwykłych ludzi z zachodu. Totalna kiła
rządzona jak nie od ruskich to amerykanów czy innych kij wam wszystkim w ....
R_  - Ściema   |77.222.255.xxx |2009-05-22 19:39:58
Ewidentna ściema.
Rasti  - :/   |83.238.172.xxx |2009-05-22 23:03:55
Nienawidzę Unii Europejskiej! To jeden wielki syf. Nic dobrego nas nie czeka;/
Fake   |80.252.2.xxx |2009-05-22 23:38:11
Fake tak nieudolny, że żałość czytać.
filip  - a gdzie mp3 z tym?   |77.253.242.xxx |2009-05-22 23:40:42
a gdzie mp3 z tym? nie ma mp3 to sciema
JUE   |83.31.205.xxx |2009-05-23 14:56:55
Tylko naiwniacy mogą myśleć ze unia wygląda tak pięknie porostu farbowany lis , wilk w owczej skórze
lucas   |83.14.142.xxx |2009-11-05 13:48:25
nie sadze zeby bylo inaczej... wiec tekst choc moze nawet nie jest prawdziwy to jednak pokazuje oczywista oczywistosc
Towczuk  - No nie mogę ze śmiechu   |89.101.193.xxx |2009-11-08 18:02:19
Lubie takie portale, widze jakie głupoty ludzie wypisują, jakie spiski bando pokracznych prawicowych tumanów?
Tekst
tak naciągany że nie wiem czy będę wierzył w jakikolwiek inny na tym portalu...
Do roboty sie wziąść
wykorzystywać sytuacje a nie biadolić ciągle o utraconej 200 lat temu pozycjii w europie.
pike   |83.16.47.xxx |2009-11-14 20:16:35
buhhahaa

autor na poziomie klanu i w11 :-)

biurokracja  - Parobki Unii   |80.239.242.xxx |2009-12-07 10:48:55
Unia jest o wiele lepsza od naszego agenturalnego i bardzo skorumpowanego grajdołu. Niestety biurokracja rozrasta się
a przepisy staja sie coraz glupsze co sprzyja korupcji.W porównaniu do polskiego chamstwa i bandytyzmu można
powiedzieć że tam jest mały raj.Nikt nowego członka nie będzie traktował zbyt poważnie , dostajemy 1/4 zachodniej
unijnej doplaty. Francja i Niemcy więcej wpłacają do kasy Unii niż wyciągają z niej wiec powinniśmy cieszyć
się. Ale poprostu nasi politycy nie chcą pomóc polakom w dofinansowaniu z unijnej kasy bo nasz kraj jest
skorumpowany. Jak nie posmarujesz to nie pojedziesz bo biurokratycznie oszukają cie na przecinek w umowie i nic nie
dostaniesz. Rządzą układy czego przejawem są liczne afery korupcyjne zamiatane pod dywan.
Olo  - Oh wy moi kochani realiści   |89.195.200.xxx |2010-01-19 03:18:55
Jak już się wpienili wszyscy. System pojmowania świata się zapętlił z powodu błędu czego skutkiem jest jawna
agresja wobec ludzi mających inne zdanie. Gdyby ta sytuacja była by realna zniszczyła by wasz system wartości oparty
na dążeniu do wygody, przepraszam ale wasze wypowiedzi są jedno znaczne, jeżeli by to była prawda nagle wasze
życie przestało by być "realne". Koniec z wygodnym grzaniem tyłka w fotelu przed telewizorem. "Przecież
ktoś inny się za mnie zajmuję moimi sprawami, od wielkich rzeczy są politycy, ludzie, którzy mają do tego
smykałkę. Co se mam tym zawracać głowę." I w takim poczuciu szczęścia że nikt wam głowy nie zawraca waszymi
sprawami, losem waszych państw i narodów może się okazać że już to co mówi tv, radio i prasa przestaje być
prawdą. Zacznijcie szukać na własną rękę, internet jest wielki. Jeżeli coś nie jest opinią pochodzącą z
mediów mainstreamowych od razu się burzycie i bluzgacie na tych co mają inne zdanie. Dla ciebie ma być ważna twoja
opinia, a nie opinia jakiegoś tam "autorytetu". Prawda jest autorytetem, a nie autorytet prawdą. Ps. i coś o
tych co wierzą w stereotypy polak...
Olo   |89.195.200.xxx |2010-01-19 03:20:20
... mediów mainstreamowych od razu się burzycie i bluzgacie na tych co mają inne zdanie. Dla ciebie ma być ważna
twoja opinia, a nie opinia jakiegoś tam "autorytetu". Prawda jest autorytetem, a nie autorytet prawdą. Ps. i
coś o tych co wierzą w stereotypy polaków, oni sami dla siebie potwierdzają te stereotypy, jeżeli wmówi się
ludziom jacy są, a poprzez media jest to proste, to jak w to uwierzą to tak będzie. Wyjdź z owczego pędu, wyluzuj
się bo nerwy nic nie rozwiążą. Agresja pojawia się wtedy jak widzi się sytuację bez wyjścia, wtedy gdy nie
można osiągnąć konsensusu w potyczce różnych punktów widzenia. Podkreślam że różne nie znaczy że
nieprawdziwe, oglądać las ze szczytu góry, oglądać las będąc w lesie. Jak dwa różne obrazy się rysują, lecz
tego samego. Zdjąć POPiSowe okulary, i te Obamowe, wszystkie inne również, przecież masz swoje oczy, po co
niszczyć wzrok niedopasowanymi szkłami. Ps.2 Oto kilka linków:
http://www.globa lnaswiadomosc.com/
http:/
/www.newworldorder.com.pl /
http://www.polskawalcza ca.com/viewforum.php?f=21 &sid=b39b4bd857db93e51790
79d0447acfc3
http://astro maria.wordpress.com/
http ://wolnemedia...
Olo   |89.195.200.xxx |2010-01-19 03:21:04
...wzrok niedopasowanymi szkłami. Ps.2 Oto kilka linków:
http://www.globa lnaswiadomosc.com/
http:/
/www.newworldorder.com.pl /
http://www.polskawalcza ca.com/viewforum.php?f=21 &sid=b39b4bd857db93e51790
79d0447acfc3
http://astro maria.wordpress.com/
http ://wolnemedia.net/
greg   |85.89.183.xxx |2010-02-19 23:19:45
Żenująca próba uwiarygodnienia syjonistów z pis-u, chowających się za polsko brzmiącymi nazwiskami, jak cała
reszta z nie-polskiego nie-rządu.
brr  - Mr   |93.105.234.xxx |2010-08-16 21:02:59
Z unia zle ale bez niej byloby
z pewnoscia gorzej. Tylko ktos glupi
i naiwny ludzil by sie co do nastawienia
do nas
pewnych nacji. Nie ma sie temu co dziwic.
Co do "gadzeciary": to po prostu zlodziejka, ktora kazdy powinien
natych-miast wylac z pracy na zbity pysk.
Takie wlasnie 'gadzeciary' robia nam
za granica opinie.
AdNovum  - Dziki Kraj !   |188.146.197.xxx |2010-09-02 21:10:00
Kto się sam nie szanuje niech nie wymaga szacunku od innych .
Polska jest przy tych lokajskich postkolonialnych
nierządach wobec UE tylko Bantustanem w sercu Europy .
Komu to zawdzięczamy ? - skundlonym przez komunę ludziom i
nikomu innemu . Władze PRL-bis to tylko i wyłącznie wypadkowa takich , a nie innych środowisk .
Życzę dobrego
samopoczucia i pozdrawiam !
AdNovum
ugg boots  - ugg boots   |221.0.76.xxx |2010-09-03 09:15:24
Almost every ugg boots outlet have the ugg boots on sale with ugg classic boots and the discount ugg boots. I once don't like the uggs for they are ugly.Since I wore the first ugg classic crochet as my birthday gift. I begin to love them for they are warm and comfortable.Last year for chritmas
I received five pair of ugg boots as the gift.They are the ugg classic tall chestnut, ugg classic tall choco..., ugg classic tall grey, ugg classic tall pink, ugg classic short grey. For me I bought more for my family and my firends. I have ordered the new ugg boots, ugg boots classic tall, ugg boots bailey button, ugg boots classic cardy. ugg boots classic mini, ugg boots classic short. My mother love the classic ugg boots sale like the ugg classic tall sand, ugg bailey button black,ugg bailey button ches..., ugg bailey button choc... , ugg bailey button grey , ugg bailey button pink , ugg bailey button sandbut I prefer the new styles such as the ugg boots nightful , ugg boots sundance , ugg classic argyle knit , ugg half waterproofing , ugg stript cable knit, ugg womens highkoo. I hear the ugg boots cheap have the fashion...
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytuł:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
 
:angry::0:confused::cheer:B):evil::silly::dry::lol::kiss::D:pinch:
:(:shock::X:side::):P:unsure::woohoo::huh::whistle:;):s
:!::?::idea::arrow:
 
Proszę wpisać kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.25 Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved."

Zmieniony: Niedziela, 17 Maj 2009 13:35
 
Tłumacz

Translation

Wesprzyj obnie.info

Serwis Obywatelskie nieposłuszeństwo (zał. 1999 r.) dziękuje za wsparcie. Wpłaty pomogą w ochronie prawnej serwisu i bezpieczeństwie informatycznym.
Z niepoprawni.pl
Niepoprawni: Bloggerzy dla bloggerów.
RSS przyklejonych plus na stronie głównej.